Zatruli się środkami chemicznymi, roczny chłopiec nie żyje.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Policjanci i prokurator wyjaśniają okoliczności zatrucia się środkiem chemicznym 5-osobowej rodziny spod Bisztynka. Prawdopodobnie ojciec chcąc pozbyć się gryzoni rozłożył w pomieszczeniach piwnicznych środek służący do likwidacji szkodników. Ulatniające się z substancji związki chemiczne spowodowały zatrucie poszkodowanych. Najmłodsze dziecko – roczny chłopiec niestety zmarł.

W niedzielne przedpołudnie 18 listopada pracownicy szpitala w Biskupcu powiadomili tamtejszych policjantów o tym, że do ich placówki medycznej zgłosiła się 5-osobowa rodzina z objawami silnego zatrucia środkiem chemicznym służącym do likwidacji gryzoni.
 
Na swój stan zdrowia uskarżali się 30-letni ojciec, jego o rok młodsza żona oraz troje dzieci, dziewczynka w wieku 7 lat oraz dwóch chłopców w wieku 2 lat i 1 roku. Po badaniu lekarskim wszyscy zostali skierowani na oddziały szpitalne. Niestety najmłodsze dziecko zmarło.
 
Z ustaleń policjantów wynika, że w sobotę 30-latek rozłożył w pomieszczeniach piwnicznych środek do zwalczania gryzoni, który jak twierdził, dostał od znajomego zajmującego się ich dystrybucją. Około godziny 1.00 nad ranem cała rodzina poczuła się źle, jej członkowie uskarżali się na nudności. 
 
Następnego dnia rano wszyscy zgłosili się w biskupieckim szpitalu. Lekarz dyżurujący wstępnie stwierdził, że do zatrucia całej piątki mogło dojść w wyniku emisji fosforowodoru ulatniającego się z substancji do likwidacji gryzoni. Pacjenci natychmiast trafili na oddziały szpitalne.
 
Pierwsi na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy ze specjalistycznym sprzętem.
 
- Na miejsce wysłano dwa zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej w Bartoszycach oraz zastęp z OSP w Bisztynku. Działania strażaków polegały na wyznaczeniu i zabezpieczeniu strefy wokół budynku, przeszukaniu go, a następnie na zebraniu i zabezpieczeniu niebezpiecznej substancji, która wyłożona była w piwnicy budynku. Wszystkie działania prowadzone były z użyciem specjalistycznych ubrań ochronnych oraz sprzętu ochrony dróg oddechowych. Na koniec działań budynek został dokładnie przewietrzony i przekazany do zabezpieczenia Policji - mówił nam rzecznik komendanta powiatowego PSP w Bartoszycach Piotr Kowalski.
 
Na wniosek prokuratora prowadzącego w tej sprawie śledztwo funkcjonariusze zabezpieczyli dom, w którym doszło do zatrucia. Oględziny będą możliwe dopiero po upływie około 48 godzin, czyli po wywietrzeniu się pomieszczeń na tyle, aby można było bezpiecznie przeprowadzić dalsze czynności.
 
Przyczyny śmierci dziecka będą znane po zaplanowanej na jutro sekcji zwłok oraz opinii biegłego lekarza sądowego. Śledztwo w kierunku spowodowania śmierci oraz zagrożenia dla życia i zdrowia innych prowadzi Prokuratora Rejonowa w Biskupcu. 
 
KWP Olsztyn, and

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /www/portal/24n/templates/headline/html/com_k2/templates/default/item.php on line 339
Ostatnio zmieniany środa, 21 listopad 2012 02:02